Przywilej ks. gdańskiego Mściwoja. - Strona prywatna Marzeny i Czarka

Idź do spisu treści

Menu główne:

Przywilej ks. gdańskiego Mściwoja.

Turystyka > SŁUPSK > Schowek

Przywilej ks. gdańskiego Mściwoja dla cystersów bukowskich z 1269 r.


W Imię Świętej i niepodzielnej Trójcy, amen. Mściwój, z Bożej łaski książę Pomorzan, do wszystkich, którzy niniejszy dokument oglądać będą na zawsze. Wypada, aby ogromne darowizny książąt dla zakonów i świątobliwych mężów były uwiecznione poprzez dokumenty i świadków po to, aby złośliwość podłych ludzi nie mąciła spokoju zakonników i podstępnie nie podważała prawdziwości darowizny.

Dlatego pragniemy, aby doszło do wiadomości wszystkich zarówno obecnych jak przyszłych, że my pod wpływem boskiego natchnienia na cześć Boga i błogosławionej Marii Dziewicy a także na prośbę umiłowanego pana naszego Fryderyka, opata z Bukowa, temu samemu klasztorowi, który najdroższy ojciec nasz, pan Świętopełk, świętej pamięci książę Pomorzan, dla zbawienia duszy swojej i naszej i pozostałych dzieci a zarazem dla pozyskania i szczęśliwego wyjednania zbawienia dusz swoich potomków założył, nadajemy wspaniałomyślnie dobra, posiadłości i wsie niżej spisane, mianowicie wsie Bobolin, Porzecze, Pomiłowo, Boryszewo, Przystawy, Gorzyca, Dąbrowa i Karniszewice, jednocześnie i puste wsie, mianowicie Wicko, Pięćmiechowo, Glęźnowo, Bielkowo i inne puste wsie, które znajdują się pomiędzy granicami dóbr wymienionego klasztoru w Bukowie i wszystkie przynależności wspomnianych wsi i pustych wsi, to znaczy lasy Grabowo i Lystina i inne lasy, gaje, bagna, pastwiska, łąki, pola uprawne i nieuprawne, wody, potoki, stawy, jazy i młyny i wszystkie korzyści czerpane z ziemi i z wody, a także uzyskane ponad ziemią i wodą, które będą mogli bracia wspomnianego klasztoru i ich ludzie osiągnąć.

Dajemy też temu samemu klasztorowi jezioro Bukowo całkowicie razem z dobrami leżącymi pomiędzy samym jeziorem a słonym morzem, tak, że od owej przystani, która zwie się Brunne i jest na końcu wymienionego jeziora, ich granice sięgną aż do słonego morza i stąd aż do Nowej Rzeki a następnie do miejsca, które zwie się Lychow rozciągną się w linii prostej.

Wyraźnie tego chcemy, aby wszystko, co znajdzie się wewnątrz wspomnianych granic, było z pożytkiem dla wymienionego klasztoru.

Ponadto samą Nową Rzekę ze wszystkimi jej jazami całkowicie wspomnianemu klasztorowi przekazujemy z tą wolnością mianowicie, aby zarówno bracia samego klasztoru jak też ich ludzie z połowu śledzi i innych ryb nad wspomnianą Nową Rzeką według ustalonego zwyczaju nikomu, jak tylko samemu opatowi z jakiejś części, która ma być zwrócona lub dana, czyli na zasadzie prawa, nie będą zmuszeni płacić, także innym ludziom, którzy na podstawie pozwolenia opata wokół wymienionej Nowej Rzeki będą z podobnego powodu przebywać, przyznajemy to samo, co ludziom klasztoru.

Zatwierdzamy ponadto wymienionemu klasztorowi i zezwalamy, aby wszyscy, którzy w granicach jego dóbr dla wspomnianego połowu śledzi czy też innych ryb nad brzegiem morza pozostaną, korzystali ze wspomnianej wolności i nikomu z jakiejś części należnej nie płacili, jak tylko opatowi, czyli zgodnie z prawem.

Oprócz tego opatowi i jego braciom zezwalamy, aby na rzece Grabowej i na innych swych rzekach mieli możliwość budowania młynów i jazów w celu łowienia ryb. Tę wolność dajemy samemu Kościołowi, aby jego ludzie, których w swoich dobrach osiedlą, byli wolni od wszelkiego ciężaru, budowania miast, stawiania mostów i ich naprawiania, od wszelkiego cła, od wszelkich wypraw wojennych, tak żeby wobec nikogo nie byli zobowiązani, jedynie wobec samego Boga i wymienionego klasztoru.

Ponadto wolność sądzenia, wszystkie mianowicie wyroki dotyczące głowy i członków dajemy opatowi i konwentowi wymienionego klasztoru. Także prawo brzegowe, które zwykle przywłaszczają sobie książęta ziemscy; jeśli na terenach wspomnianych braci wydarzy się katastrofa morska, do ich oceny i sądu, ilekroć się wydarzy, pozostanie.

Dajemy opatowi klasztoru już założonego prawo patronatu nad kościołem w Niemicy z czterema łanami, dziesięciną wspomnianej wsi Niemica, dziesięciną wsi Bartolin z wszelkim prawem, które im przysługuje.

Świadkami tej naszej darowizny są: najdroższy brat nasz pan Warcisław, książę Pomorzan, Christianus, kapelan w grodzie słupskim i Herman, kapelan w mieście przed wspomnianym grodem, Święca, podkomorzy, Maurycy Dirsekenitz, Piotr, czaszy, Pacozlaus Kenizon i jego brat Miritzlaus i wielu innych (świadków) wiary godnych.

Działo się to w roku Pańskim 1269. Aby zaś ta nasza darowizna przetrwała po wieczne czasy niezmieniona, na tym sporządzonym dokumencie przywiesiliśmy naszą pieczęć dla nadania mocy. Dano w Słupsku na ręce naszego notariusza pana Meinekonis w dniu znalezienia świętego i zbawiennego Krzyża Chrystusa (3 maja).

 
 
 
Szukaj
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego