Akt relokacji z 1310 r. - Strona prywatna Marzeny i Czarka

Idź do spisu treści

Menu główne:

Akt relokacji z 1310 r.

Turystyka > SŁUPSK > Schowek

Akt relokacji Słupska z 1310 r.


Niech wszyscy, których uwadze przekazuje się treść tego dokumentu wiedzą, że my, Waldemar i Jan, z Bożej łaski margrabiowie brandenburscy, Łużyc i Gorzowa, dla powiększenia miasta Słupska, aby rozwijało się i stało się miastem, szczerze pragnąc, aby wzrastało, daliśmy dwieście łanów w ten sposób nadanych, mianowicie sto na ziemie uprawne, pięćdziesiąt na grunty, które zwą się wortland i pięćdziesiąt łanów przeznaczonych na zawsze na pastwiska, łąki i na drewno.

Ponadto obiecujemy, że jak tylko wspomniane miasto zostanie umocnione wałami, odtąd wszyscy jego mieszkańcy przez najbliższych dziesięć lat będą korzystać zupełnie z pełnej wolności, tak, że w tym czasie od dawania wszelkiej daniny całkowicie będą wolni, po upływie zaś wspomnianych lat wymienieni obywatele będą nam dawać i przekazywać to, do czego słusznie będą zobowiązani. Również ci sami obywatele dzięki naszemu przywilejowi będą mogli, zawsze posługiwać się i cieszyć prawem lubeckim i taką samą miarą.

Ponadto ogłaszamy, że zacnym mężom Detbernowi i Janowi, jego synowi z Sierakowa a także Janowi z Darżewa, przekazaliśmy i teraz przekazujemy wójtostwo, czyli sądownictwo tego miasta, jakkolwiek by się ono nazywało, także ich dziedzicom na wieczne posiadanie, w ten sposób, że dochód stąd przypadający powinien być dzielony na trzy części, z których jedna część nam, druga sędziom a trzecia przypadnie miastu.

Dajemy także wymienionym mężom z Sierakowa i Darżewa, wszelką wolność budowy młynów we wspomnianym mieście. Po ich całkowitym wybudowaniu z każdego ich koła jeden łaszt najlepszej mąki pszennej i słodu sprawiedliwie, według tego, jak uzyskają od tego rodzaju kół (dzierżawę) zwaną pacht będą dawać i przekazywać każdego roku pełniej.

Również wszyscy obywatele tego miasta i każdy z osobna odtąd i na zawsze będą mogli płynąć łodzią od miasta Słupska z biegiem rzeki aż do słonego morza (Bałtyku) całkiem bez płacenia cła. Z tej samej wolności będą korzystać przy powrocie. Oni także sześć miar śledzi, które zwą się bordinghe, ponadto połowy śledzi bez podatku na zawsze na swój użytek zatrzymają. Zaś żadne jazy, które powszechnie nazywają się were na wspomnianej rzece Słupi aż do wymienionego słonego morza nie mogą być budowane w jakikolwiek sposób, aby z tego nie powstała jakaś przeszkoda dla wspomnianych obywateli.

Aby zaś te nasze działania zgodne z prawem przetrwały na wieki niezmienione, obecny dokument o tym ogłoszony, przeciągnięty naszymi pieczęciami dla nadania mocy, przekazaliśmy wspomnianym obywatelom na wyraźne świadectwo tych rzeczy.

Świadkami tego są nasi zaufani Borchard komes z Lędowa, Ludolf i Hasso, seniorzy z Wedlów, Piotr z Nowego, Henryk i Henning ze Szczeglina, Egbert Romel i Sloteko, nasz kapelan i protonotariusz wraz z wieloma innymi (świadkami) godnymi wiary.

Działo się i dano w Krępcewie w roku Pańskim 1310,
w przeddzień narodzenia Błogosławionej Marii Dziewicy (9 wrzesień).

 
 
 
Szukaj
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego